
Dzisiaj Bartosz Mitka jest dynamicznym trenerem rozwoju osobistego oraz motywacji. Z całą pewnością przyznaje, że od pewnego czasu wszystko układa mu się dokładnie po jego myśli: przeprowadzka do Warszawy, ukończone studia na warszawskim AWF-ie, praca w firmie, którą wybrał kilka lat wcześniej jako tą idealną dla siebie. I choć dzisiaj już tam nie pracuje ponieważ odkrył coś, co jest jego życiową i najważniejszą pasją, której z powodzeniem oddaje się bez reszty po dziś dzień, to doświadczenie i umiejętności jakie tam nabył, pozwalają Bartkowi na jeszcze lepsze i dokładniejsze zrozumienie otaczającego go świata. Kolejnym "elementem" pasji Bartka stały się jego wymarzone studia psychologiczne, jakie aktualnie odbywa w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie.
Nie zawsze tak było. W wieku 13 lat, osobista tragedia zaprowadziła go do miejsca w życiu, które często określa się: „cienką linią”. Już w szkole podstawowej jego wrodzony i rzadki talent do sportu stale przegrywał z brakiem wizji i oczekiwań względem siebie. Dalej życie wyszło na spotkanie "przygodzie ". Naukę wymienił na „ławkę” pod blokiem. Ten rodzaj podróży trwał kilka kolejnych lat (warto wspomnieć, że fakt ukończenia szkoły średniej był nie lada sukcesem samym w sobie, z racji znacznie wydłużonej edukacji na tym poziomie). Dalej czas upływał już tylko pod znakiem kolejnych "przygód" i coraz większych kłopotów. Wszystko to doprowadziło go na skraj własnego życia. W miejsce, gdzie miał do wyboru tylko 2 drogi: spaść, albo podnieść się w kierunku zmian i życia. Wybrał właściwą drogę. Drogę do miejsca, gdzie są możliwości, własne mieszkanie i praca, która stała się życiową pasją. Wszystko bardzo starannie zaplanował. Co najważniejsze dał sobie szansę na poznanie samego siebie – coś, czego nie mógł dostrzec żyjąc wcześniejszym trybem.
Czytając ten urywek z życia Bartka możesz uznać, że nic wielkiego się nie wydarzyło, a cały proces zmiany to pestka wobec problemów na świecie. I pewnie możesz mieć rację – w swoim przekonaniu. Dla Bartka zaś to trwająca do dzisiaj, od ponad 7 lat, podróż przez samego siebie. Dzięki trudnościom, jakie napotkał w młodości, dzisiaj doskonale wie, w jakim kierunku zamierza iść, jakie cele chce osiągnąć i co daje mu największą satysfakcję w życiu.
Bartek jest pewien, że ów podróż nadal trwa i pewnie przez wiele kolejnych lat będzie miał okazję doświadczać i odkrywać, pielęgnować siłę, która się w nim narodziła i skutecznie przywiodła, w miejsce gdzie jest teraz. Pewnie po tej krótkiej historii, łatwo domyślasz się gdzie jest teraz Bartek i jaką drogę wybrał sobie na przyszłość. Być może nawet zastanawiasz się, skąd u niego wzięła się potrzeba bycia trenerem. Odpowiedź jest jedna – doświadczenia życiowe przywiodły go w to miejsce. Nieposkromiona chęć niesienia pomocy i wsparcia innym, to efekt potrzeby i skutecznej pomocy, jakiej udzielił samemu sobie.
Dzisiaj, dla Bartka, pomoc innym to także możliwość rozwoju samego siebie. Jak sam mawia, już jako trener, wiedza szkoleniowców w konkretnym obszarze treningów jest bardzo podobna. I nawet jeśli dzisiaj ktoś wie nieco mniej, to z pewnością za jakiś czas dorówna, a być może i prześcignie pozostałych. Nie to jednak decyduje o skuteczności, a pasja i doświadczenia, które czynią przekazywaną wiedzę dojrzałą, przemyślaną i wartościową. Tym, co istotnie wyróżnia Bartka, to ponad 10 lat życia „na krawędzi”, które poprowadziło go do potężnej zmiany. Nie tej przysłowiowej o 90, czy 180 stopni, ale tej, której wielkość i zasięg idealnie oddaje bezmiar kosmosu.
Dziękuję Ci za to, że tutaj jesteś i poświęciłeś chwilę na to, aby zrozumieć dlaczego robię to, co robię i dlaczego dzisiaj nie wyobrażam sobie życia bez systematycznego i konsekwentnego rozwoju. Mnie, właśnie ten przyprowadził tutaj i jeśli masz ochotę, zapraszam Cię do wspólnej przygody po bezkresie własnych możliwości.
Bartek Mitka